alkamid bio photo

alkamid

Living in the Cambridge bubble

Github

Na miejscu!

Dotarłem. Stansted to dość duże lotnisko, więc dostanie się na peron w 15 minut, po drodze zabierając bagaż z taśmy, w dodatku w dniu strajku służby granicznej (choć był on ledwie zauważalny) jest dość ciężkie. Musiałem czekać na kolejny pociąg, na szczęście tylko godzinę. Jak zwykle za granicą zaskoczył mnie brak stukania na złączach torów, więc dochodzę do wniosku że to polska specjalność.

Cambridge jest śliczne! Jak tylko wyszedłem z dworca, ujrzałem setki rowerów na specjalnych parkingach. Kiedy szedłem na przystanek autobusowy, mijało mnie mnóstwo rowerzystów, a wszędzie były ścieżki rowerowe. Nie mogę się doczekać własnego roweru! Poza tym co drugi budynek wygląda jak z opowieści o Sherlocku Holmesie, jest czysto, zielono… i wcale nie pada.

Mój pokój w Robinsonie jest przestrzenny, przytulny i czysty. Przez trzy miesiące będę mieszkał w jednym z nowych budynków dla studentów 4-5 roku, w bardzo spokojnej i zielonej okolicy. Na pewno o tym mieszkaniu będzie osobny wpis, więc na razie napiszę tylko że nigdy nie mieszkałem we Wrocławiu tak komfortowo (i drogo – £175 za tydzień).