alkamid bio photo

alkamid

Living in the Cambridge bubble

Github

List motywacyjny

Jak tylko wróciłem z uczelni do domu, zacząłem pisać list do profesora Littlewooda. Przedstawiłem się, napisałem krótki opis swojego kierunku i naukowych zainteresowań (które po prawdzie musiałem raczej wymyślić niż opisać). Wypisałem też kursy, na które uszczęszczałem i oceny z nich. Nie przepisywałem całego indeksu, wybrałem tylko to co najważniejsze, jak Mechanika Kwantowa, Fizyka I/II/III, Fizyka Ciała Stałego, Programowanie etc. Trwała akurat sesja, więc skupiłem się na ocenach z przedmiotów, które miały w nazwie “półprzewodnik” lub “ciało stałe”, a w tym semestrze akurat było ich kilka. Na końcu króko opisałem swoje zainteresowania pozanaukowe, czyli rzeczy takie jak gra na pianinie czy organizowanie spotkań wymiany językowej — nauczony doświadczeniem z aplikacją na MIT, wiedziałem że coś takiego czasem ma znaczenie, a na pewno nie zaszkodzi.

Ewa kliknęła magiczny przycisk “wyślij”, zacisnęliśmy kciuki i zaczął się okres oczekiwania. Na szczęście skończył się już po pięciu dniach, gdy dostałem wiadomość od profesora Davida Ritchie, szef grupy Fizyki Półprzewodników, który pytał na jak długo chciałbym przyjechać. Ucieszony, odpowiedziałem “trzy miesiące lub trochę więcej, jeśli konkretny projekt by tego wymagał”. Po trzech tygodniach sporadycznej korespondencji otrzymałem wiadomość od profesora, że miło mu oznajmić, że zostałem przyjęty na letni staż.

Przez kolejne tygodnie kontaktowałem się tylko z administracją grupy SP, czyli z paniami Emmą i Fioną, które były niezwykle miłe i pomocne. Gdyby nie one, pewnie nadal szukałbym mieszkania i latałbym za różnymi podpisami na dokumentach. Poprosiły mnie o wysłanie CV i wypełnienie jednego czy dwóch formularzy oraz dopilnowały, żeby wszystko było poprawnie wypisane. Jak dotąd wszystko chyba wygląda bardzo prosto. Kolejna opowieść będzie o źródłach finansowania…